Fusiaste opowieści

Archiwum: czerwiec 2011

828045_DSC01230_big.jpg
Everyday Story...

RESET

  Nie ma to jak porządny reset w czasie długiego weekendu. Tak długiego, że wraca się do pracy i człowiekowi się wydaje,  że jego biurko zarosło trawą a fotel przestał pasować do tyłka. Nie ma to jak góry, porcja dobrego pstrąga i górskie powietrze wywiewające firmowe troski z głowy. Czasem można się całkiem nieźle zadumać...     A dziś powróciwszy na swoje papierowe góry na biurku absolu... czytaj dalej

komentarze: 1
Everyday Story...

Under the influence of vampire

Od jakiegos już czasu nie mam siły na nic. Kompletnie na nic. Nie mam energii żeby iść do pracy i robić coś efektywnego. Nie mam siły żeby się bronić przed atakami (bezpodstawnymi) w celu udowodnienia mi jak mało umiem. Nie mam siły, by cokolwiek powiedzieć.By cokolwiek zrobić sensownego... Po prostu czuję się jak przekłuty igłą balonik.   W zasadzie to nawet FLACZEK...   Wyczytałam ostatn... czytaj dalej

komentarze: 3