Fusiaste opowieści

Archiwum: kwiecień 2012

Uśmiechnij się :)

Z serii 'sobotnie złote myśli'...

W sobotę był klimat. Na sadzenie i napój, po którym myśli płyną wolniej bądź szybciej, w zależności od osobnika;)... Dyskusje kręciły się generalnie wokoło tematów 'zwierzęcych' (kur biegających bez głowy, facetów ściskających bykom jaja i sprytnych jamników bzykających przez siatkę sąsiadki sznaucerki olbrzymie...).   Po którejś tam barwnej historii, M. podsumowuje całość trafną puentą: - I w... czytaj dalej

komentarze: 6
SuperMuffin

Ogrodniczka

Jako że Perfekcyjna Pani Domu mi nie wyszła, postanowiłam być Dobrą Koleżanką, Zorganizowaną Mamuśką i Wesołą Fusiastą niż sfrustrowaną niepowodzeniami PPD. czytaj dalej

komentarze: 3
SuperMuffin

PPD czyli Perfekcyjna Pani Domu...

Powinnam zacząć od tego, że miałam ambitny plan by być Perfekcyjną Panią Domu, Cudowną Matką, Żoną i Super-Kobietą oraz Najlepszą Przyjaciółką w jednym. Nie udało się... Nie udało mi się zgłębić sekretu, w jaki magiczny sposób połączyć wszystko w jedną osobę. czytaj dalej

komentarze: 6
Everyday Story...

'Świąteczny' klimat

Łapię się na tym, że święta to dla mnie tylko dłuższy weekend i synonim bezsensownych robót w kuchni. Smutne to i przygnębiające, bo jeszcze nie dawno człowiek w świętach odnajdywał jakąś energię czy głębszy sens. Chciałabym wrócic do tamtych czasów, ale często mam wrazenie, że nie pamiętam już drogi ani nie mam siły na zmienianie świata.   W sobotę wybrałam się późnym popołudniem na spacer. ... czytaj dalej

komentarze: 6
Everyday Story...

Wiosenna terapia

Jak zawsze w tym okresie łapie mnie wiosenne przesilenie. Wiosenna mega-maruda i wymyslanie sobie powodów dlaczego jestem beznadziejna. Mój fryz mnie słucha. W szpilkach jest mi zimno /cholerny śnieg na zewnątrz, co za wiosna?!.../. Moje auto nie jedzie kiedy wciskam gaz do dechy /kur... co za auto!?.../. Moje ciuchy w szafie są szare. Moje gary w zlewie nie umyte po wczorajszej imprezie /czemu... czytaj dalej

komentarze: 3