Fusiaste opowieści

Archiwum: styczeń 2012

Everyday Story...

Rozmowa o niczym

Wkurzona na ogólną sytuację i wszechogarniający stres, zaczęłam wysyłać CV. Na wszelakie oferty, które tylko pasowały do moich umiejętności. GDZIEKOLWIEK. Byleby tylko zobaczyć, czy jest jeszcze zainteresowanie moja osobą i żeby - w razie wu - się ulotnić z tego wariatkowa. Ostatnio przeczytałam, że aby odnieść jakikowleik efekt i otrzymać jakąkolwiek odpowiedź ze strony pracodawcy, nalezy wysł... czytaj dalej

komentarze: 3
Everyday Story...

Byle do emerytury...

Zbliżamy sie juz prawie do połowy stycznia, Nowy Rok już dawno przeleciał, prawie zapomniałam o noworocznych postanowieniach (poczyniłam je, a jak! - z tym że same niewykonalne), w ferworze codziennego biegania do mojej jakże stresogennej roboty - zastanowiłam się nagle, na co mi ta cała gonitwa i użeranie się z ewidentnie i zdrowo rąbniętą smoczycą, skoro perspektywę mam taką, że na pewno nie ... czytaj dalej

komentarze: 3