Fusiaste opowieści

Archiwum: sierpień 2012

urlop2012_Rp_big.jpg
Everyday Story...

Podsumowanie urlopu

Nie wiem kiedy minał ten urlop. Może tak naprawdę to wcale go nie było i z 6-tego się nagle zrobił 20-ty i już, do roboty... Może to odczucie z powodu tego, że mój urlop spędziłam w domu oddając się czystemu lenistwu, zalewając wszelkiego rodzaju Robaczki Trujące Łeb oraz w wolnych chwilach grając w gry typu Hidden Objects... :)   Nie no, zdarzyło mi się też podlać kwiatki na balkonie i tysią... czytaj dalej

komentarze: 4
Everyday Story...

To tylko myśl... Nic nieznacząca we wszechświecie...

Prawdę mówiąc - nie lubię tego...   Kiedy jakaś moja myśl zostaje wrzucona na stronę główną, wraz z jakims mega-chwytnym tekstem reklamującym a potem do mojej kameralnej graciarni wpada choć kto, najczęściej tylko po to by pomarudzić i wyjść ze zniesmaczoną podkową. Żadna ze mnie gwiazda ni pisarz. Nie zamierzam nikomu dogadzać, ani się przypodobywac tym co piszę. Czy to składne, ładne i gram... czytaj dalej

komentarze: 4
szpilencje1_k4_big.jpg
Everyday Story...

Chwila oddechu - cz. 1. SZPILKI SZPILENCJE

Kawa - jest. Święty spokój - jest. Słonko za oknem - daje w szybę. Koniecznością jest zaciągnięcie rolet i zrobienie z pokoju grobowca, inaczej się rozpłynę. Czas na refleksję na jeden z moich ulubionych tematów...   SZPILKI   W sobotę byłam z Dzieciakami i Dziewczętami na plaży. Niestety żadna tam nadmorska z białym piaseczkiem, tylko taka zwyczajna, w pobliżu. Gdzieś, gdzie czasami możn... czytaj dalej

komentarze: 22
piasek1_CB_big.jpg
Everyday Story...

Chwila oddechu

Zaczynam dwutygodniowy urlop. Trochę odpocznę od szaleństwa w pracy, śrubkowkręcaczy i różnych tam swoich tematów i papierów. Nie, nie. nie jadę na żadne Karaiby, ani do Turcji ani na Przylądek św. Wincentego. Nic z tych rzeczy...   Zamierzam sobie grzecznie spoglądać na świat, popijać zimne napoje i wrzucić wszystko na LUZ. WSZYSTKO.       czytaj dalej

komentarze: 4