Fusiaste opowieści

Archiwum: marzec 2012

Everyday Story...

Dlaczego warto uczyć się języków

Dziś anegdota z życia wzięta. O tym, dlaczego nie tyle - WARTO - co wręcz TRZEBA uczyć się języków obcych. W tym własnego ojczystego oraz wenusjańsko-marsjańskiego.   Na firmie ważna wizytacja. Ludzie krzątają się, prasują firmowe uniformy /świeżo wyprane/, malują paski na podłodze, szorują maszyny, co by wszystko wyglądało jak najbardziej profesjonalnie. Nie ważne że z każdego kąta straszy b... czytaj dalej

komentarze: 4
Everyday Story...

Misja niemożliwa wykonana

Postanowiłam dziś posprzątać w szafie.   Rzecz o tyle trudna, że: po 1. nigdy nie mam na to czasu ani chęci /chyba przede wszystkim CHĘCI/ po 2. musiałabym poświęcić dosłownie pół dnia /albo więcej/ po 3. musiałabym wydysponowac miejsce na składowanie rzeczy, w których juz nie chodzę i chodzic nie będę, do jakiejś utylizacji czy rozdania po 4. musiałabym przygotowac wory na cały ten bandż... czytaj dalej

komentarze: 2
Mrs Looney

Faceci wracajcie na Marsa

Faceci są beznadziejni, wszyscy niezmiennie TACY SAMI pomimo pozorów, wszyscy niezmiennie tak samo ROZCZAROWUJĄCY. Po prostu z innej planety. I z pewnością, nie z MOJEJ. czytaj dalej

komentarze: 3
Mrs Looney

Frajerka

Nie umiem być zimną suką, która podstawia nogi, kopie dołki i wbija szpilki w plecy. Nie umiem być skarzypytą, samowkręcaczką śrubki-w-dupkę ani chodzącą wazeliniarą. Nie umiem byc bezwględną małpą punktującą wszystkie podknięcia wszystkich naokoło... Może też dlatego czasem czuję się jak frajerka. czytaj dalej

komentarze: 2