Fusiaste opowieści

Archiwum: grudzień 2011

Everyday Story...

...i po Świętach /całe szczęście/

Czas świąteczny już za nami.   Dla niektórych był to z pewnością czas wytężonego wysiłku dla żołądka (jak tu zmieścić to wszystko jadło?!), dla innych czas wytężonej roboty w kuchni przy garach, dla kolejnych - czas wytężonych odwiedzin u rodziny i znajomych oraz męczarni, żeby u każdego cokolwiek jeszcze w siebie wcisnąć. Nie raz się zastanawiam, po co tyle piec tych placków, mieszać sałatek... czytaj dalej

komentarze: 2
Everyday Story...

Skandaliczne zaniedbanie z mojej strony

Na samym początku chciałam przeprosić wszystkich, którym obiecałam moje sławetne świąteczne pierniki. Za to, że je zrobiłam i jeszcze nie wysłałam. Pewnie już nie zdążę przed świętami z racji hiper-szybkiej i niezawodnej obsługi naszej poczty. Pewnie po prostu w ferworze zadań nadchodzącego tygodnia wyleci mi to całkowicie z głowy. PRZEPRASZAM...   Rok temu juz w listopadzie uruchomiłam domow... czytaj dalej

Słodka Olka

Priorytet

To tak naprawdę jest ważna sprawa. PRIORYTETOWA, można by rzec. Przynajmniej dla mnie. czytaj dalej

komentarze: 3