Fusiaste opowieści

Archiwum: październik 2011

Uśmiechnij się :)

Właśnie znalazłam...;)))

M. konspiracyjnie do mnie (chłopy 10 minut ekscytują się walką Adamka z Kliczką): - Oni o piłce gadają!? Ja: - Nieeee, o boksie!!! M.: - A ja myślałam że o Euro 2012...     M. (R. przyniósł jej arbuza): - Wygląda jak tuńczyk!!!! (miała na myśli łososia...:)   czytaj dalej

komentarze: 2
SuperMuffin

Welcome to real world

Czasem mam wrażenie, jakbym obudziła się w jakiejś innej rzeczywistości. Niby świat wygląda tak samo. Słońce tak samo świeci, jednak ludzie są inni. czytaj dalej

383467_DSC01449_big.jpg
Everyday Story...

Cycki z kury*

Postanowiłam powalczyć z Grypowatą i Webem Nietrybkiem. Zaaplikowałam sobie końskie dawki witamin /w proszku i w postaci przeraźliwie kwaśnych mandarynek wykrzywiających twarz jak po bliskim spotkaniu z małą czarną z 'Ringu'/. Na razie - odpukać - nie jest najgorzej.   Postanowiłam też zrobić w końcu obiad /wow/. Przy krojeniu fileta z kurczaka naszła mnie nagła myśl o wszystkich biednych kur... czytaj dalej

komentarze: 2
Everyday Story...

Dzień Weba Nietrybka

Ponoć złego diabli nie biorą.   Widać taka zła nie jestem, bo w końcu mnie zaczynają brać. W nosie czuję dziwne świrunki, juz to raz mi zimno i za moment gorąco, istny 'abra-cham'. Najchętniej rzuciłabym się w łóżko z grzańcem i zalała wirusa którego niewiadomo skąd przyniosłam. Może mi przejdzie... A może jednak mnie rozłoży na cacy. kto to wie. Grunt to się nie poddawać pani grypowatej.   ... czytaj dalej

komentarze: 2
SuperMuffin

Pogromczyni Smoczycy

Rozbójnik. Postrach płci przeciwnej, czego nie mogę do końca zgłębić nawet gdy już prawie wydaje mi się że odkrywam sekret... czytaj dalej

komentarze: 2
Mrs Looney

Zły Dzień...

Idzie juz jesień, świat i tak będzie wystarczająco przygnębiony a wraz z szarą pogodą ludzie, wśród których się kręce. czytaj dalej

komentarze: 3
Everyday Story...

Pies z kulawą nogą

Chciałam napisać, że pies z kulawą nogą do mnie nie zagląda... Do mojego śmietniczka i grajdołka. W sumie to i nie dziwne, nic u mnie ciekawego. Dzień do dnia podobny, nie wiem nawet bardzo kiedy zleciał cały wrzesień skoro dopiero był lipiec.   Tak pomyslałam, że nie wiem do końca czy chciałabym, zeby akurat jakikolwiek pies z kulawą nogą czy zwichniętym ogonem bądź urwanym jajem tu zagląda... czytaj dalej

komentarze: 6