Fusiaste opowieści

Archiwum: styczeń 2013

Everyday Story...

...i JaZdA...

  Ostatnie kilka dni to bardzo dziwne dni. Dużo rozkminiam, moze zbyt dużo. To, że NIGDY wcześniej nie przechodziłam w ten sposób głupiej grypy /ta musiała być nie dość, że zmutowana, to jeszcze wściekła/ - to pikuś. Momentów, kiedy wiele rzeczy przeleciało mi przed oczami było parę... Jeden gdy się mało nie udusiłam i zaczęłam widzieć na czarno-biało oraz kolejny gdy wszystkie cholerne pigu... czytaj dalej

komentarze: 4
Everyday Story...

Złego diabli nie biorą, ale dobrego - grypa

Na początku było niewinne piórko. Łaskotało, nic się nie działo. Potem niewiadomo kiedy zamieniło się w potwornego kaktusa utrudniającego przełykanie. Kaktus rozrósł się do monstrualnych rozmiarów, zamieniając mnie w kaczora donalda skrzeczącego jak jakiś stworek z kreskówki. Do tego 39 na termometrze i eksplodujący łeb.   Czuję się jakby przejechał mnie walec, połamali mnie kołam a na konie... czytaj dalej

komentarze: 6
SuperMuffin

Gapcie się wszyscy

Czasem miewam dzień kiedy wydaje mi się że wszyscy mijani po drodze ludzie się na mnie gapią. Gapia się po prostu, bez opamiętania i prosto w oczy. czytaj dalej

komentarze: 5