Fusiaste opowieści

Archiwum: styczeń 2011

Wspomnienia z zamierzchłej przeszłości

Beattrax in the office;)

Prezes miał wakacje.   Pyton miał wakacje.   Kudłaty, Martunia i Fusiara zdychali w gorącym biurze. Wiatraki się kręciły, pracy nie było aż na tyle, żeby nie móc sobie w spokoju słuchać radia i kręcic się na krzesłach. W lodówce chłodziły się browary i limonkowy trunek prosto z Italii. Motywacja do pracy sięgała dna, zarówno z powodu upału, skocznej muzyki, jak i braku zwierzchnika za ścian... czytaj dalej

90075_pink_flow_tapeta_big.jpg
Everyday Story...

Dowidzenia mój kubeczku

Poszłam dziś po mój kubeczek.   Był taki ładny, pojemny i w czarno-białe kwiatki. Nie chciałam zostawiać go samego na starych śmieciach (i tak już wystarczająco długo był sam) i postanowiłam zabrać go ze soba w nową podróż. Okazało się jednak, że kubeczka nie ma. Pewnie zaś komuś się kojarzył ze mną i zniknął z czystej złośliwości albo w koszu, albo w przepastnej szafie, gdzie nikt go już ni... czytaj dalej

komentarze: 4
Everyday Story...

Kto nie tańcuje w aucie?!

Odkąd tylko siadłam samodzielnie za kółkiem mojego pierwszego samochodu, zwanego przekornie "demonem prędkości", odkąd tylko popłynęła z mojego Una muzyka - zawsze tańcowałam za kierownicą. W lecie zimny łokieć, ciemny okular, wiatrak na ful, piski na światłach, istna szydera; w drodze głowa odskakująca na boki i "dzikie węże"; ktoś kto jechał za mną pewnie śmiał się nieraz, ale co mnie to;... czytaj dalej

komentarze: 4
Everyday Story...

Oszynki**

**nazwa ponoć została wymyslona przez czyjeś dzieci, a przepis pochodzi od Rudej, która z kolei ma go od Ewy... Pozdrawiam obie:) czytaj dalej

komentarze: 1
Everyday Story...

Felek - SuperKot !

W zasadzie to powinnam chyba opowieści o Felku wrzucić do kategorii "z życia kota", ale tamten zajęty już przez Kicię (od dawna w krainie dzikich łowów), więc na razie niech mu będzie, że znowu znajdzie się na pierwszej stronie...   Felek ma około 8-9 lat. Przybył do nas jako mała "kicia" (tak go fachowo oceniła moja siostra-znawczyni-płci-kociej) i nazwany został "Laurą". Tak teraz sobie prz... czytaj dalej

komentarze: 2
Everyday Story...

Przegląd Felka*

*PRZEGLĄD FELKA - zabrzmiało jak by kto miał przeglądać kota, ale to nie tak - to FELEK jak zwykle bawił się w "przegląd" i tym razem źle się to dla niego skończyło... (chwilowo)   Od jakichś 9 lat mamy kota. Tzn. kot mieszka z moimi rodzicami w eleganckiej hacjendzie i kiedyś też był trochę mój;) Felek od zawsze był wyjątkowy. Lubiał spadać z balkonów i straszyć sąsiadów w środku nocy, lubia... czytaj dalej

komentarze: 7
Everyday Story...

Kubkolandia

Niektórzy pewnie pomyślą sobie, że chyba raczej "czubkolandia", ale ja naprawdę uwielbiam wszelakie KUBKI i FILIŻANKI. W tej chwili moja kolekcja rozeszła się gdzieś po szafkach; część jest w kuchni u rodziców, część u mnie, część w biurowych szufladach (albo już być może w firmowym koszu na śmieci, bo do tłuczenia moich "firmowych" kubków w ostatni dzień pracy to mam już jakieś szczęście). Kub... czytaj dalej

komentarze: 4
Everyday Story...

Dobre prądy

Człowiek tylko przestał się szarpać i stresować nagromadzonym bandżajem i od razu wszystko zaczęło się znowu układać. Czasem myślę, że im bardziej chcę mieć na coś wpływ, tym bardziej to się nie udaje i wszystko układa się pod prąd. Robię plany na przyszłość, wyobrażam sobie jak wszystko powinno wyglądać, a tu zawsze jakiś mały zonk wyskoczy i całe plany zaczynają iść w łeb. Lubię mieć wszystko... czytaj dalej

komentarze: 1
Everyday Story...

Na deszczową pogodę - hawajskie krzesło

Szary dzień za oknem, szare myśli pchają się drzwiami i wszelkimi innymi otworami, żeby trochę przydymić głowę, szary deszcz ciapie (aż strach myśleć jakie będą szyby...), więc pomyślałam sobie, że dla wszystkich znudzonych / zmęczonych / zasmuconych / przygnębionych dzisiejszą aurą, których w żaden sposób nie rozgrzeje ani nie pobudzi kolejna kawa, wrzucę tutaj coś ciepłego, wręcz tropikalnego... czytaj dalej

komentarze: 5