Fusiaste opowieści

Mrs Looney

Just hold my hand

Trzymanie za rękę zawsze było dla mnie czymś wyjątkowym i magicznym. Momentem, kiedy wszechświat staje w miejscu a ja czuję się jak najbezcenniejszy skarb piratów. Chwila ciepła ogrzewającego serce i topiącego smutki.

 

Niby bzdet, ale z bzdetów i chwil składa się życie i szczęście.

 

Nie potrzeba mi wzniosłych gestów, namiętności i szaleństwa. Wystarczy mi schowanie się w ciepłej dłoni.

Czemu jest to takie niewykonalne i abstrakcyjne?!...

 

Hold-My-Hand-Dont-Forget-Break-Up-Photo.jpg

 

...

Lulka po całym dniu w szkole, bierze mnie za rękę w drodze do domu:

- Mamo, moja ręka bardzo się stęskniła za twoją...

O tak, moja też się stęskniła. Tak bardzo, że jak już złapię to nie puszczam.

- Ściskaj, ściskaj, za parę lat to już pewnie nawet mnie nie przytulisz - zrzędzę do siebie.

- Mamo, ja zawsze będę cię trzymać za rękę i tulić. Nawet jak będziesz stara i pomarszczona a ja duża. Bo moja ręka pasuje do twojej.

 


Był czas kiedy to ja byłam skarbem schowanym w dłoni. Teraz to ja przechowuję je i ochraniam. Oddaję ciepło które dostałam.

 

Trzymam.